Długo i szczęśliwie: para bierze ślub po ratującym życie przeszczepie wątroby

Kiedy Brandi i Pete zakochali się w sobie, był zdrowy, ale choroba wątroby powoli zbierała swoje żniwo. Brandi w głębi serca wiedziała, że ​​jej przeznaczeniem jest uratować mu życie, oddając swoją wątrobę. To jest ich historia miłosna, ich słowami.

Pete: Diagnoza

Dowiedziałem się, że mam chorobę wątroby około sześć lat przed poznaniem Brandi. Czułem się całkowicie dobrze, ale podczas rutynowej operacji pęcherzyka żółciowego lekarze powiedzieli mi, że mam zawyżone wyniki w wątrobie. Mój gastroenterolog w Amarillo zrobił serię badań krwi i był zszokowany wynikami. Wysłał mnie do specjalisty w Dallas, gdzie zdiagnozowano u mnie autoimmunologiczne zapalenie wątroby i pierwotną marskość żółciową wątroby (PBC).

Dowiedziałem się, że PBC to przewlekła choroba, która atakuje małe drogi żółciowe. W miarę postępu choroby wątroba ulega zapaleniu, uszkodzeniu i ostatecznie zniszczeniu. Diagnoza była totalnym zaskoczeniem, bo byłam w najlepszej formie życiowej i wcale nie czułam się źle, więc naprawdę trudno mi było w to uwierzyć. Zacząłem brać leki, ale nic nie pomagało.

W końcu umówiłem się na wizytę u hepatologa transplantologa z Baylor Scott & White Health, który co miesiąc prowadzi klinikę zajmującą się wątrobą w Amarillo. Dr Mohammad Ashfaq zalecił mi podobny kurs leków i próbował różnych terapii, ale nadal nic nie działało.

W końcu przydałby mi się przeszczep wątroby. Wydawało mi się szalone, że kiedyś będę musiała przez to przejść.

Moje małżeństwo zakończyło się w grudniu 2018 roku i po raz pierwszy poczułam niepewność co do mojej przyszłości. Chociaż byłem w świetnej formie i czułem się całkiem nieźle, moje wyniki w wątrobie nadal rosły. W tym czasie wahałem się przed jakimkolwiek poważnym, długotrwałym związkiem, ponieważ moje zdrowie było bardzo niepewne i nie chciałem nikogo wciągać w tego rodzaju bałagan.

A potem poznałam Brandi.

Brandi: Przypadkowe spotkanie

Kiedy moje własne małżeństwo zakończyło się na początku 2019 roku, zanim jeszcze poznałem Pete’a, niezliczoną ilość razy powtarzałem Bogu: „Wiem, że masz wielki cel w moim życiu i ufam temu procesowi. Podążę każdą ścieżką przede mną. Po prostu daj mi z tym spokój.

Byłam załamana w najgorszy sposób z powodu rozbitego małżeństwa i wychowania dwójki małych dzieci. Następnie, podczas COVID-19 w maju 2020 roku, przypadkowo spotkałem Pete’a na patio na dachu w Amarillo, gdzie dołączyłem do grupy moich koleżanek na spotkaniu na świeżym powietrzu.

Warto przeczytać!  Jak nauczyłam się przetrwać i rozwijać jako mama po raz pierwszy

Brandi i Pete

Mieliśmy niezaprzeczalny związek od chwili, gdy się poznaliśmy. Zaczęliśmy się spotykać iw ciągu kilku tygodni Pete opowiedział mi o swojej chorobie wątroby i wyjaśnił, że autoimmunologiczne zapalenie wątroby i PBC są nieuleczalne. Miał jednak nadzieję, że utrzyma zdrowie, tak jak przez ostatnie kilka lat. Chciał być ze mną szczery na wypadek, gdybym nie chciał zostać. Wydawał się całkowicie zdrowy i był GORĄCY, więc nie obchodziło mnie to. Poza tym wiedziałam, że jest inny i byłam gotowa iść z nim tą drogą.

Szybko do października 2020 r., kiedy rzeczywistość jego zdrowia uderzyła w dom. Zaczął swędzieć, jego liczba bilirubiny wzrosła (co zwykle wskazuje na narastające problemy z wątrobą) i rozwinęły się rany. Musiał być hospitalizowany. Podczas jednej z moich wizyt, ze łzą spływającą po twarzy, Pete powiedział mi, że sprawy nie wyglądają dobrze i jeśli będę musiał go opuścić, zrozumie. To złamało mi serce.

Kiedy wieczorem wróciłem do domu, zacząłem szukać. Musiałam dowiedzieć się więcej o jego chorobie, jej znaczeniu dla naszej przyszłości i na czym polega przeszczep wątroby.

Wtedy odkryłem, że dawstwo wątroby od żywego dawcy jest na porządku dziennym. Ten spokój mnie ogarnął. Może Bóg umieścił mnie w życiu Pete’a w tym celu. Może mógłbym być żywym dawcą dla Pete’a?

Pete: Naucz się ufać

Kiedy Brandi powiedziała mi, czego dowiedziała się o przeszczepach od żywych dawców, naprawdę walczyłem z myślą o tym, żeby kogoś przez to przejść. To była pełna nadziei uwaga, tyle że nie ze strony Brandi.

Powiedziałem jej: „Nie ma mowy. To nie jest opcja dla mnie”. Nie chciałem, żeby podejmowała jakiekolwiek ryzyko dla siebie i dwójki swoich małych dzieci. Potem moje zdrowie mocno ucierpiało, kiedy zachorowałem na COVID-19. To było brutalne. Schudłam 19 funtów w dwa tygodnie. Nie wyglądałam jak ta sama osoba. To była walka o codzienne funkcjonowanie.

To wtedy przeszedłem ocenę przeszczepu w Baylor University Medical Center w Dallas i zakwalifikowałem się do wpisania na listę do przeszczepu wątroby. Za namową Brandi zapytałam o przeszczep wątroby od żywego dawcy i zachęcili mnie do podążania tą drogą, tym bardziej, że moja pozycja na liście oczekujących na przeszczep wątroby nie była zbyt wysoka.

Warto przeczytać!  Aplikuj teraz. 1 miesiąc, aby uzyskać ubezpieczenie Marketplace 2022

Byłem upokorzony, wiedząc, że ludzie zgłosili się, aby mi pomóc. To był prezent, o który nigdy bym nie prosiła, ale desperacko potrzebowałam. Kiedy Brandi powiedziała mi, że kontynuuje ocenę dawców, moją pierwszą myślą było: „Nie mogę jej na to pozwolić. Ma dzieci i nie mogę pozwolić, żeby coś jej się stało.

Powiedziała mi, że muszę jej zaufać. Mówiła mi od kilku tygodni, że pewnego dnia zdobędę jej wątrobę. To prawie tak, jakby miała intuicję czy coś. Wciąż miałem w głowie, że nie będzie dla mnie pasować. Ale musiałem pozwolić jej podążać za głosem serca.

Brandi: „Mam coś dla ciebie”

Na początku 2021 roku zgłosiłem się jako żywy dawca narządów na stronie internetowej Baylor Scott & White. Na początku nie powiedziałam Pete’owi, ale moje nastoletnie dzieci były całkowicie na pokładzie. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że moja intuicja może być słuszna — taki był mój cel, a Bóg dawał mi pokój, o który prosiłem.

Wkrótce otrzymałem zgodę na przystąpienie do oceny, aby zostać żywym dawcą wątroby. Jestem pewien, że Pete był uszczęśliwiony, ale czuł też poczucie winy i wahał się, myśląc o mnie i moich dzieciach. Powiedziałem mu, że pogodziłem się z moją decyzją i ufam ścieżce, która jest przede mną. Przypomniałem mu o jego dzieciach, rodzicach, rodzeństwie i wszystkich innych, którzy bardzo go kochali i nie byli gotowi stracić go z powodu tej okropnej choroby wątroby.

Pete miał urodziny pięć dni po mojej ocenie żywego dawcy. Późnym popołudniem zadzwoniła do mnie koordynatorka żyjących dawców, Lana Casica, RN, która radośnie przekazała mi dobrą wiadomość, że mam wspaniałą wątrobę i została dopuszczona do oddania jej dużej części mojemu chłopakowi.

Byłem bardzo podekscytowany i moje dzieci też. Tego wieczoru podczas kolacji wręczyłem Pete’owi kartkę z wytłuszczonym drukiem: „Mam coś dla ciebie. A może dam ci swoją wątrobę albo przynajmniej podzielimy się jedną?

Pete: Czuję się zupełnie nowy

Byłem w szoku. Byłem przygotowany na samotną podróż i rozwiązanie tego problemu – ale Brandi była gotowa uratować mi życie. Jedyne, co mogłem zrobić, to podziękować jej i mocno przytulić. Każdy, kto usłyszał wiadomość, że może być moim żywym dawcą, płakał i śmiał się. To było tak potężne.

Warto przeczytać!  YITTY współpracuje z Young Survival Coalition w ramach #TitCheck

Operacja przeszczepu wątroby była zaplanowana na 26 kwietnia. Byłem wtedy w naprawdę złym stanie i zupełnie nie przypominałem siebie. nie byłem zdenerwowany. Byłem po prostu gotowy, aby się obudzić i wiedzieć, że nie będę już mieć chorej wątroby.

Opiekował się nami najlepszy zespół lekarzy i byłam pewna, że ​​wszystko będzie dobrze. Rodzina Brandi i moja były razem w poczekalni, czekając na aktualizacje. Wyszła pierwsza z operacji. Moja operacja zakończyła się po kilku godzinach. Następnego dnia poszedłem do pokoju Brandi. Powiedziała, że ​​wszedłem jak Superman. Czułem się jak nowy.

Nasze życie było niczym innym jak błogosławieństwem każdego dnia. Oboje jesteśmy bardzo wdzięczni dr Testa, dr Martinezowi, dr Gupcie, dr Lee i niezliczonym innym, którzy przyczynili się do uratowania mojego życia i zapewnienia bezpieczeństwa Brandi podczas jej operacji, która dała nam życie, które mamy dzisiaj. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i oddajemy całą chwałę Bogu za okazanie nam miłosierdzia i łaski.

Brandi: Żyli długo i szczęśliwie

Zaręczyny

Ze szpitala wyszłam pięć dni po operacji. Codziennie chodziłam do szpitala, aby odwiedzić Pete’a i odzyskać siły. Niecałe dwa tygodnie po oddaniu części wątroby wróciłam do domu, do Amarillo i moich dzieci. Pete spędził więcej czasu w szpitalu z powodu infekcji, która opóźniła jego wypis, ale jak mówi, operacja i rekonwalescencja były niczym w porównaniu z powrotem do życia.

Nasz związek miał problemy, kiedy wrócił do domu w Amarillo, ponieważ czuł, że „jest mi coś winien”. nie spodziewałem się tego. Zawsze mówiłem, że nie chcę nic w zamian. W końcu zapytałem go: „Czy mogę ci się odwdzięczyć za to, że jesteś dobry dla moich dzieci? To najlepszy prezent, o jaki mógłbym prosić, a ty robisz to dla mnie”. W tym momencie zdał sobie sprawę, że musi to zostawić.

Sześć miesięcy po operacji Pete oświadczył mi się. Pobraliśmy się 1 stycznia 2022 roku. Życie z Petem było najłatwiejszą i najlepszą decyzją w moim życiu. Wierzę, że ludzie są stawiani w naszym życiu z jakiegoś powodu i jestem bardzo wdzięczna, że ​​zaufałam ścieżce, którą Bóg przede mną wyznaczył. Nigdy nie przestanę wierzyć w cuda Boga, ponieważ jesteśmy doskonałym przykładem Jego łaski i miłosierdzia.

Żywi dawcy ratują życie. Dowiedz się więcej o dawstwie żywych narządów już dziś.