Korporacyjne błędy Disneya i dlaczego BP może być następny

Zastrzeżenie:

Tylko krótkie przypomnienie, ten podcast może zawierać ogólne porady, ale nie bierze pod uwagę osobistych okoliczności, potrzeb ani celów. Scenariusze i akcje wymienione w tym podcaście służą wyłącznie celom ilustracyjnym i nie stanowią rekomendacji do kupowania, utrzymywania lub sprzedawania jakichkolwiek produktów finansowych. Przeczytaj odpowiednie PDS, oceń, czy te informacje są dla Ciebie odpowiednie i rozważ rozmowę z doradcą finansowym przed podjęciem decyzji inwestycyjnych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie są wskaźnikiem przyszłych wyników.

[00:00:39] SJ: Cześć wszystkim i witajcie w Stocks Neat, podcaście Forager Funds, w którym rozmawiamy o tym, co dzieje się na giełdzie i próbujemy kilku whisky, innych drinków lub piw bezalkoholowych, lub cokolwiek dzieje się w naszym życiu. . Mam nadzieję, że ci się podobało. I dzięki za dzisiejsze dostrojenie.

Spróbuję. Nie będziemy próbować. Spróbuję dziś kolejnej irlandzkiej whisky w specjalnej promocji w lokalnym sklepie z butelkami. Przychodzi ładnie i tanio. Dołącza do mnie, w gorącym miejscu Garetha Browna, Chloe Stokes, zastępując Garetha, który wyjechał z rodziną na Wyspy Cooka. Cześć, Chloé.

[00:01:14] CS: Hej Stefan.

[00:01:15] SJ: Nie mogę się doczekać dzisiejszego podcastu. Myślę, że jesteś naszym najpopularniejszym podcastem, kiedy byłeś na nim ostatnim razem. I uzyskaliśmy od ciebie instynktowną reakcję na spróbowanie whisky. Ale tego dzisiaj nie dostaniemy.

[00:01:26] CS: Nie. Pomyślałem, że może wystarczy raz obrazić miłośników whisky.

[00:01:32] SJ: W porządku. Porozmawiamy dzisiaj o rynkowym krótkoterminizmie, o którym wiemy bardzo dużo. Staramy się to wykorzystać jako inwestorzy, co jednak powoduje również dość poważne implikacje w realnym świecie. Porozmawiamy o niektórych korporacyjnych błędach, które miały miejsce w rezultacie.

Zagłęb się w to, co dzieje się w Disney, który, jak sądzę, obaj uważamy za jedną z największych firm na świecie, ale w tej chwili przechodzi ciężki kłus. Na koniec opowiedz o swojej piątej rocznicy pracy w Forager i o tym, czego się nauczyłeś. Wskoczmy w to.

Harvey dołączy do nas trochę później. Rozmawialiśmy na niektóre z tych tematów w biurze i nie mógł trzymać nosa z dala od tego. Powiedziałem: „Dlaczego nie przyjdziesz?” I myślę, że może cię zastąpić, spróbować whisky i powiedzieć nam, co myśli.

Przeczytałem bardzo, bardzo dobrą książkę podczas przerwy świątecznej pt Wojny chipowe. To fascynująca historia chipów komputerowych od lat 60., kiedy na chip przypadały cztery tranzystory, do dnia dzisiejszego, kiedy na chipie znajduje się około 180 milionów tranzystorów. I technologię, która się w to włączyła, ale także niektóre historie wojenne korporacyjne po drodze.

Jedną z najbardziej fascynujących części tego procesu była dla mnie dominująca fosa Intela w tym sektorze od lat 80. do połowy lat 2000. I Apple zakołysał się na ich drzwiach. Steve Jobs zatrząsł się w ich drzwiach i powiedział: „Musisz zrobić chip dla Apple iPhone”. Intel zdecydował, że będzie ich to kosztowało zbyt dużo pieniędzy. Miało to zaszkodzić ich marży zysku, na której Wall Street bardzo zależało, aby pozostać na wysokim poziomie. I że nie byli pewni, czy Apple iPhone będzie się sprzedawał.

W ciągu następnych ośmiu lat Apple było jedną z najlepszych firm na świecie do posiadania. A cena akcji Intela spadła, ponieważ utknął w produkcji chipów do komputerów PC. A to nie jest rosnąca część rynku.

To fascynująca książka, kropka, ale naprawdę interesujący wgląd w decyzję, która została podjęta w zarządzie korporacji, ponieważ inwestorzy wywierali dużą presję na tę firmę, aby osiągnęła swoje kwartalne cele zysku, które kosztowały dużo pieniędzy od .

Chciałem zagłębić się trochę w ten temat, szczególnie w środowisku, w którym się znajdujemy w momencie, w którym inwestorzy wywierają ogromną presję, aby przywrócić rentowność niektórym firmom.

[00:03:44] CS: Tak, jest to obecnie bardzo aktualne. Przechodzimy przez środowisko rynkowe, w którym inwestorzy wywierają presję na firmy, aby w pewnym sensie pokazywały im rentowność, niezależnie od tego, jak wpłynie to na ich długoterminową przyszłość. Ale wydaje mi się, że jest wiele firm, o których rozmawialiśmy, które nie zgadzają się z tą zmianą oczekiwań inwestorów. I na pewno poniosą za to karę.

Dwa z nich, które przychodzą na myśl, to Spotify i Meta. Najpierw chyba dotknę Spotify. Ich cena akcji wynosi obecnie około 90 USD. Spadek o 75% od maksimum. Pomimo tego, że biznes idzie całkiem nieźle, rozwijają się w znacznie szybszym tempie niż konkurenci, tacy jak Apple Music i Amazon. I jest całkiem jasne, że są zwycięzcami w tej przestrzeni. Dużo o tym rozmawialiśmy, to przestrzeń, w której zazwyczaj masz tylko jedną subskrypcję muzyki, w przeciwieństwie do streamingu, gdzie możesz mieć wiele. Ale zyski są nadal ujemne i wygląda na to, że jeszcze przez jakiś czas będą.

Spotify generuje chyba 25% marży brutto. Ale wydają to wszystko na sprzedaż i marketing oraz badania i rozwój. Wciąż inwestują w powiększanie bazy użytkowników i upewniają się, że platforma jest wiodąca w branży. Jedną z ostatnich rzeczy, w które inwestują, są podcasty, co, jak sądzę, idzie im całkiem nieźle.

[00:05:13] SJ: Mieliśmy te akcje, co? Myślę, że 130 USD lub 140 USD była inwestycją sprzed Covid? Lub podczas Covid, być może, kiedy nastąpił krach. I tak, mieliśmy tam model, że ten biznes zamierzał zwiększyć swoją linię przychodów, co zrobił. Zwiększ liczbę klientów, co się udało, mają dość niskie wskaźniki rezygnacji, co się stało.

Ale mieliśmy też takie marże, że do tej pory byłby to bardzo dochodowy biznes. I prawdopodobnie jest to trochę dziecko z plakatu, jak sądzę, dla firmy, w której ludzie mówili: „Cóż, nie pokazujesz nam tutaj żadnych znaków, że w końcu zbudujemy naprawdę dochodowy biznes”. Cena akcji jest teraz poniżej tego poziomu 140 USD. Co zespół zarządzający mówi, że próbuje zrobić?

[00:06:00] CS: Cóż, kierownictwo uważa, że ​​mogą więcej niż podwoić liczbę abonentów do miliarda w ciągu najbliższych czterech do pięciu lat. To logiczne, że to będzie kosztować. I są to pieniądze, których nie będą musieli nadal wydawać, gdy baza użytkowników osiągnie dojrzałość. A dyrektor generalny i współzałożyciel, Daniel Ek, bardzo wyraźnie mówił o inwestowaniu długoterminowym, mimo że inwestorzy chcieli, aby pokazał im rentowność teraz. On jest w tej sprawie bezlitosny. Jest to łatwe, ponieważ on i jego współzałożyciel wspólnie kontrolują siłę głosu w firmie.

Kiedy koszty pozyskiwania klientów spadły na początku pandemii ze względu na zmniejszające się wydatki na reklamę, Spotify wykorzystał tę okazję, aby utrzymać wydatki i przejąć udział w rynku. A Ek nawet ostatnio bardzo jasno powiedział, po tym, jak presja inwestorów trwa już od jakiegoś czasu, że zrobią to ponownie, jeśli nadarzy się okazja.

Ale to, co zrobił, to całkiem jasne określenie ekonomicznego uzasadnienia tej inwestycji. Naprawdę koncentrują się na długoterminowej wartości każdego klienta i poprawie tej wartości w czasie, jednocześnie zwiększając bazę użytkowników. Myślę, że są bardzo konkretni w swoich inwestycjach, co jest uspokajające. Ale znowu nie jesteśmy właścicielami akcji.

[00:07:16] SJ: Tak, udzielił kilku wywiadów w Invest Like the Best, kolejnym podcaście, który polecam ludziom posłuchać, ponieważ jest bardzo, bardzo – całkiem wyraźnie bardzo mądrą osobą. I myślę, że jest zdecydowanie bardzo skoncentrowany na budowaniu tutaj bardzo wartościowej firmy. Ma inne spojrzenie niż rynek w tej chwili na to, jak ta wartość wygląda lub jak jest tworzona. I jest wiele znaków zapytania co do tego, czy zamierza osiągnąć to, co zamierza osiągnąć. Ale daję mu trochę uznania za to, że przedstawił to naprawdę jasno i mówię: „To jest to, co próbujemy zbudować”.

Teraz, inną akcją, którą posiadamy, która przechodzi przez coś podobnego, ale której założyciel może tak naprawdę nie określił, co próbuje osiągnąć za pomocą wszystkich swoich wydatków, jest Meta. Kolejna firma znajdująca się pod ogromną presją inwestorów, w której założyciel, akcjonariusz kontrolujący mówi coś w rodzaju: „Napchaj się. Zamierzam zrobić to, co uważam za słuszne”.

[00:08:03] CS: Tak, Meta, oni też inwestują w rozwój, co zawsze robili. W tej chwili widzimy to na kilka sposobów w ich rachunku zysków i strat. Widzimy to w rodzaju niższych przychodów, ponieważ skupiają się na nowym formacie krótkich filmów, szpulach, który jest na Instagramie i Facebooku, co generuje mniejsze przychody niż, powiedzmy, post ze zdjęciem lub relacja, która jest podobne do trakcji, którą widzieliśmy, gdy wprowadzono inne formaty, na przykład historie. Inwestują również w CapEx, aby ulepszyć swoje silniki AI, aby konkurować z TikTok. Być może zauważyłeś, że Twój kanał na Instagramie pokazuje więcej osób, których nie obserwujesz. I to jest podobne do TikToka. Jest świetny do utrzymywania zaangażowania ludzi i spędzania czasu w aplikacji.

[00:08:49] SJ: Być może przeceniasz lub nie doceniasz wieku naszej bazy słuchaczy, Chloe. Ale niektórzy mogli to zauważyć.

Warto przeczytać!  Jak wartość netto Faith Hill wzrosła do ponad 150 milionów dolarów

[00:08:55] CS: Cóż, tak, niektórzy mogli to zauważyć. I myślę, że te dwa pierwsze czynniki są całkiem rozsądne i myślę, że prawdopodobnie dobrze wydane pieniądze. Trzecim czynnikiem jest niejako wzrost kosztów operacyjnych, który w dużej mierze polega na inwestowaniu w Metaverse, które zdaniem Zuckerberga jest przyszłością. Ława przysięgłych wciąż jest w tej sprawie. Ale w historii podejmował całkiem dobre decyzje biznesowe. Tak czy inaczej, firma obecnie przewiduje, że wyda w tym roku ponad 130 miliardów dolarów na wydatki operacyjne i kapitałowe, co jest ogromną liczbą. I myślę, że około 12% powyżej tego, co firma wydaje w 2022 roku.

I myślę, że inną rzeczą wartą odnotowania jest to, że wydaje mi się, że te wyniki pojawiły się w październiku, gdzie ogłoszono wydatki operacyjne i nakłady inwestycyjne na 2023 r. A zaledwie kilka tygodni później wyszły i nieznacznie obniżyły te prognozy, na co rynek zareagował dość pozytywnie , do. Ale nie ma wątpliwości, że Zuckerberg chce inwestować w to, co jego zdaniem jest niezbędne dla długoterminowej działalności. A inwestorzy niekoniecznie zgadzają się z tym w tej chwili.

[00:10:04] SJ: Tak, zawsze byłem tego zdania, ale szczególnie teraz, gdy skończyłem tę książkę, naprawdę uważam, że akcjonariusze powinni dać ludziom trochę swobody. Nawet jeśli pieniądze zostaną zmarnowane, myślę, że niektóre defensywne, ochronne wydatki na potencjalne nowe pomysły – na potencjalne rzeczy, które konkurują z twoim własnym biznesem, są naprawdę, bardzo ważną częścią pozostania konkurencyjnym i pozostania w czołówce. Jest tak wiele przykładów firm, które po prostu skupiły się na marży zysku i z biegiem czasu pogrążyły się w ziemi i za bardzo podniosły ceny dla swoich klientów. I ostatecznie to, co robisz, to stwarzanie okazji dla kogoś innego, aby przyszedł i konkurował z Twoją firmą.

Google przechodzi obecnie przez naprawdę interesujące ćwiczenie. Ten ChatGPT wyszedł przed Bożym Narodzeniem. Wszyscy się tym bawią. I jest to dość oczywiste zagrożenie dla działalności Google. I nie jesteśmy właścicielami akcji. Ale w pełni spodziewałbym się, że wszyscy wokół tego stołu konferencyjnego w Google powiedzą: „To jest obszar, w którym musimy mieć pewność, że wydajemy dużo pieniędzy. I nawet jeśli nie wiemy, czy to przyniesie lub czy przyniesie przychody, jest to zagrożenie dla naszego biznesu i musimy konkurować”.

I nie każdy ma akcjonariuszy kontrolujących. Są w nim dobre i złe elementy. Mieliśmy frustrację z powodu niektórych wydatków w Meta. Ale wywodzimy się również ze środowiska, w którym firmy mogą wydawać, co chcą, a inwestorzy to wynagradzają. A wahadło całkowicie przechyliło się w drugą stronę. Jaka jest tutaj właściwa równowaga? To znaczy, jak myślisz, jako inwestor, gdzie chcesz pociągnąć za szpilkę i powiedzieć: „Cóż, to jest dla mnie zbyt niepewne, aby w to inwestować”. Kontratak: „Chcę, żeby firma wydawała coś na ochronę swojej przyszłej rentowności?”

[00:11:42] CS: To trudne pytanie, powiedziałbym. Ponieważ zwłaszcza w branżach myślących przyszłościowo, takich jak technologia i media społecznościowe, które ciągle się zmieniają, zdecydowanie chcesz, aby wydawały. Myślę, że jeśli wydatki na badania i rozwój lub nakłady inwestycyjne spadną, trzeba się martwić, ponieważ jest to niemal oznaka arogancji, że są zadowoleni z miejsca, w którym znajduje się ich produkt i nie myślą o dalszych innowacjach.

W idealnej sytuacji chcesz, aby firma mogła stale zwiększać swoje zyski, inwestując w nowe pomysły. Wykorzystanie ich przyrostowych zysków do inwestowania i wprowadzania innowacji w swojej działalności. Ale nie zawsze jest to możliwe, gdy przeżywasz kryzys na rynku. A jednocześnie zwracamy się do Meta i mówimy: „Cóż, ponieważ wydatki na reklamę są w tej chwili uderzane. Powinieneś odpocząć, jeśli chodzi o Metaverse, gdzie twoim zdaniem jest przyszłość firmy. To naprawdę trudne pytanie.

Myślę też, że trzeba mieć trochę zaufania do niektórych z tych założycieli. Mam na myśli to, że wszyscy go wypytywali, kiedy było przejście na technologię cyfrową. Był pytany o przejście na historie. I jak dotąd wychodził na wierzch za każdym razem. Nie mówię, że sytuacja się powtórzy. Ale tak jak powiedziałeś, myślę, że wielu z tych założycieli zasługuje na trochę łaski, jeśli chodzi o wybór sposobu inwestowania funduszy swojej firmy.

[00:13:03] SJ: Tak. A ten jest raczej kulturowy niż kontrolujący, kierowany przez akcjonariuszy. Ale myślę, że ASX Cochlear to naprawdę dobry przykład biznesu, który prawie działał wstecz i powiedział, że co roku będziemy wydawać pewien procent naszych dochodów na badania i rozwój. A wraz z rozwojem biznesu, wydatki na badania i rozwój rosły wraz z nim do punktu, w którym myślę, że są teraz tak duże na linii przychodów i linii badań i rozwoju, że tak długo, jak będą to robić, będzie to bardzo, bardzo trudne dla kogoś, kto przyjdzie i prześcignie ich w wymyślaniu nowych rzeczy. Chyba że jest to coś, na co wydajesz wszystkie swoje badania i rozwój, robiąc to samo, co już robisz. Jeśli jest coś, co to zakłóca, będzie to pochodzić z lewego pola, a nie z lepszej wersji tego, co robią.

W porządku. Zamierzam szybko zaangażować Harveya, ponieważ jest to temat, który bardzo go interesował. A on ma akcje, o których chce teraz wygłosić tyradę, bo myśli, że popełnia strategiczny błąd. We wszystkich tych historycznych przypadkach bardzo łatwo jest spojrzeć wstecz, Intel, i powiedzieć, że powinni byli zrobić coś zupełnie inaczej 10 lat temu. O tej porze nigdy nie jest tak łatwo. Harvey ma jedną, o której teraz mówi.

Dołącza do mnie Harvey Migotti, Portfolio Manager w naszym międzynarodowym funduszu. Dzięki, że wpadłeś, Harvey. Chloe i ja rozmawialiśmy o tematach dzisiejszego podcastu w biurze, a ty ciągle wtrącałeś się do tego tematu, więc pomyślałem, że zachęcę cię do przemyśleń w szczególności na tematy związane z korporacyjnymi błędami.

Ale najpierw pomożesz mi spróbować whisky, bo Chloe miała ostatnio złe doświadczenia i nie chciała mi dzisiaj pomóc. Ulegasz tutaj na dwa fronty. Pijemy The Sextons, czyli irlandzką whisky. Jest w całkiem fajnej sześciokątnej butelce. Właśnie mi mówiłeś, że już to miałeś.

[00:14:38] HM: faktycznie. Ostatnim razem, gdy pojechałem do Stanów Zjednoczonych, chciałem kupić whisky dla mojej rodziny. A pani powiedziała, że ​​to świetny stosunek jakości do ceny. Ten w sklepie wolnocłowym. Więc to jest ten, który ostatecznie kupiłem. I było naprawdę dobrze. Bardzo smaczne. Wydaje mi się, że ciężko to znaleźć w sklepach. Ale widziałem to w internecie.

[00:14:58] SJ: Tak, było tutaj na specjalnej promocji, gdzie zwykle jest dość drogi sklep z butelkami za 65 dolców. I myślę, że możesz to dostać online za jeszcze mniej. Dajmy temu posmakować.

[00:15:09] HM: Pyszny.

[00:15:11] SJ: To whisky z beczki po sherry. I możesz posmakować efektów tego. Bardzo, bardzo – tak, bardzo ładne.

[00:15:16] SJ: Tak, moje beczki po sherry są zawsze moimi ulubionymi. A znalezienie takiej, która nie ma 150 plus, zawsze jest mile widziane, jeśli chcesz – codziennie lub w każdy weekend, po prostu zwykła whisky, a nie chcesz rozbić banku, myślę, że nie możesz się pomylić z tym.

[00:15:30] SJ: Dobra rada. Coś, co jednak złamało bank, to Rolls-Royce dla inwestorów.

[00:15:35] HM: Tak to prawda.

[00:15:35] SJ: Najpierw zrobimy to, co łatwe, ponieważ myślę, że te korporacyjne błędy są zawsze łatwe z perspektywy czasu. I opowiedz nam o jednym z twoich ulubionych błędów, jeśli chodzi o firmę, z którą byłeś wtedy bardzo blisko.

[00:15:46] HM: Kiedy po raz pierwszy spojrzałem na sektor lotniczy w 2012 roku, byłem w funduszu hedgingowym. A jedną z dużych transakcji na parach, które skończyłem, było zajmowanie długich pozycji Safran i shortowanie Rolls Royce’a. Powodów było kilka, ale oszustwo księgowe było jednym z nich. Nigdy nie generowały żadnych przepływów pieniężnych. Zawsze coś kapało, mimo że ich zyski stale się poprawiały. Zdecydowanie coś się tam dzieje, a oni zaksięgowali zyski w stosunku do wydatków, które musieli zrobić, aby naprawić te silniki, które sprzedają.

Ale moim zdaniem dużym błędem, który popełnili, było opuszczenie rynku wąskokadłubowego, który dla ludzi nieświadomych, istnieją dwa rodzaje silników. Takie, które są duże. Można je znaleźć w Boeingach 747 i 787, Airbusach A380 i tak dalej. Na ogół mają dwie wyspy i podróżują na duże odległości w przypadku lotów długodystansowych.

A potem masz wąskie nadwozia, mniejsze silniki. Sprzedajesz tonę więcej jednostek, ponieważ jest tylko tona samolotów wąskokadłubowych. I spalasz je mocno i dostajesz pieniądze na części zamienne. Właściwie opuścili rynek wąskokadłubowych. Sprzedali część swoich udziałów w IEEE, która jest bardzo dobrą firmą. Należący do trzech firm lotniczych, które były jego częścią.

Wyszli z tego i postanowili skupić się wyłącznie na rynku dużych nadwozi. Mieli tam przyzwoity udział w rynku. I myślę, że wtedy czuli, że to był właściwy ruch. Nie czuliśmy, że tak jest. I jest to mniej rentowny rynek, ponieważ po prostu produkuje się znacznie mniej jednostek, ponieważ jest tam po prostu mniej silników do sprzedania.

Warto przeczytać!  Notatki inwestycyjne - nowa platforma do centralizacji informacji o akcjach/akcjach

A na dodatek ci faceci, kiedy sprzedawali swoje silniki, sprzedają je ze stratą. I mieli coś o nazwie Total Care. Pakiety kompleksowej opieki. Klient płaci im kwotę X rocznie. A ty, jako producent silnika, jesteś odpowiedzialny za całą konserwację, części i wszystko.

Z drugiej strony Safran, w tym samym czasie, gdy sprzedawali z silnikami, klient wymagał naprawy, przychodził, a ty sprzedawałeś mu części z 80% marżą. Czyli dwa zupełnie różne modele. Rolls-Royce pokochał to, ponieważ księgował zyski z góry. Ale potem, i oto, co osiem lat trzeba naprawiać silniki. Uff! Wychodzi drenaż przepływów pieniężnych. I możesz to modelować w falach i wszystkim.

Kolejny duży błąd strategiczny z ich strony, błędna wycena całkowitych pakietów opieki. Obiecując, że zapłacisz nam kwotę X rocznie, a my będziemy przeprowadzać niekończące się naprawy Twojego silnika przez cały jego cykl życia.

[00:18:00] SJ: Potrzebowali znacznie więcej napraw, niż początkowo przewidywali.

[00:18:02] HM: Prawidłowy. Potrzebowali dużo więcej napraw. Psują się częściej niż oczekiwano. I oczywiście koszty produkcji i ceny części poszły w górę i musieli udźwignąć ten ciężar. Podczas gdy po drugiej stronie miałeś inne firmy, które przerzuciły ciężar na linie lotnicze.

I oto, w ciągu ostatnich ośmiu lat, Safran dziesięciokrotnie przewyższył Rolls-Royce’a. Myślę, że złożyło się na to wiele przyczyn. Ale na pewno wychodzi z bardzo fajnego dochodowego – jednego z najlepszych biznesów na świecie na rynku wąskokadłubowym. A potem próba księgowania zysków z góry i skupienie się na krótkoterminowej rentowności, zamiast myśleć o perspektywie długoterminowej. Oraz odpowiednio modelować koszty ich utrzymania. Tylko dwa naprawdę głupie błędy. I poszedłeś od kochanie, prawda?

[00:18:42] HM: Tak. To jest naprawdę kochany towar. A potem stał się ulubieńcem inwestorów wartościowych również w drodze w dół. A potem stał się pułapką wartości. A teraz, mam na myśli ludzi – jest już w restrukturyzacji czy co?

[00:18:53] HM: Nie. Właśnie mają nowego dyrektora generalnego.

[00:18:54] SJ: To znaczy, jest wystarczająco blisko bankructwa, prawda? Oni walczą.

[00:18:57] HM: Mają ciężki czas. Ich biznes silników dla statków morskich i statków i tak dalej. Ludzie przechodzą na czystszą technologię. Czy więc zaczynają wydawać sporo nakładów inwestycyjnych i przenosić się, czy sprzedawać? Najwyraźniej mają tony zysków. Umieść problemy w ich dziale lotniczym. Jak powiedziałem, te kontrakty były wycenione niewłaściwie. To 25-letnie, 30-letnie kontrakty.

[00:19:17] SJ: Szczególnie teraz z inflacją.

[00:19:19] HM: Dokładnie tak. Prawidłowy? Chociaż wierzę, że mają jakieś ruchome schody inflacyjne. Wiele z tych firm tak ma. Pod koniec dnia cierpią, a rentowność po prostu nie istnieje. Te firmy to firmy o długim cyklu. Kiedy kupujesz silnik, który działa przez 25 lat, sprzedajesz samolot, który działa przez 25 lat.

[00:19:35] SJ: Tak, źle podejmujesz decyzję.

[00:19:37] HM: Źle to rozumiesz i spłacasz to przez ponad 15 lat. I to jest najtrudniejsza część, ale to także piękno tej przestrzeni. Jeśli dobrze trafisz, zobaczysz firmy takie jak Safran, które przez większą część ostatniej dekady osiągały lepsze wyniki niż szersze indeksy.

[00:20:33] SJ: W porządku. Z perspektywy czasu to jedno. Porozmawiajmy o prądzie. Jak myślisz, jaka firma popełnia obecnie strategiczny błąd, na który wszyscy spojrzą wstecz i powiedzą: „Cóż, to było naprawdę głupie”.

[00:20:43] HM: Cóż, będę walczył tutaj z tłumem ESG. I nie powiedziałbym nawet, że jest to tyle strategicznego błędu, co może niewłaściwej alokacji kapitału. A tą firmą jest BP.

40% ich budżetu wydatków, CapEx, w 2025 r. zostanie przeznaczone na projekty związane ze zrównoważonym rozwojem i transformacją energetyczną. BP zdecydowało, że chce znacząco obniżyć wydobycie ropy i gazu. W rzeczywistości zamierzają obniżyć ją o 40% do 2030 roku. I chcą wypełnić tę lukę czystymi i odnawialnymi technologiami i tak dalej. Nic w tym złego. To może być świetne w perspektywie 100 lat. A co nie, jeśli zrobią to dobrze?

Ale problem polega na tym, że masz firmę, która w tej chwili generuje mnóstwo operacyjnych przepływów pieniężnych. Jest sprzedawany z dwu- lub trzykrotną wielokrotnością EBITDA. W tej chwili mogą odkupić znaczną ilość swoich akcji. A jeśli chcą ograniczyć własną produkcję gazu, to w porządku. Ale wtedy możesz wydoić biznes. Dać tonę dywidend i tonę wykupu akcji, no wiesz, zwrot kapitału dla inwestorów. Zamiast tego idą tą drogą: „Przeznaczę połowę moich nakładów inwestycyjnych na przejście”. I niekoniecznie jest to złe, jeśli są w stanie zrobić to skutecznie.

Ale niedawno, chyba w październiku zeszłego roku, kupili firmę o nazwie Archaea Energy w USA. Zapłacili 200-krotność EBITDA – 11-krotność sprzedaży.

[00:22:03] SJ: A to było duże, prawda? Ile miliardów dolarów?

[00:22:05] HM: To było rozsądne. Trzy i pół miliarda. To znaczy, kapitalizacja rynkowa BP wynosi 100 miliardów. To nie jest duże w kontekście rzeczy. Ale po prostu zaczynasz się zastanawiać. To już jest spółka publiczna. Jeśli jako inwestor chciałeś pójść tą drogą i kupić tę firmę zajmującą się czystą energią, mogłeś to zrobić. Zamiast tego, ci faceci wchodzą, płacą 40% premii i faktycznie było to bardziej jak 70% od minimów. Myślę, że być może istnieją jakieś plotki, które kalkulują przed tym i tak dalej.

Płacą ogromną premię kosztem dotychczasowych inwestorów w akcje BP, które mogły wrócić do samych inwestorów. A potem mogli wyjść i kupić tę firmę. A pytanie brzmi, oczywiście, może istnieją synergie i tak dalej. Ale po prostu czuję, że jest to duże, trudne przejście i nie jest jasne, czy rzeczywiście przyniesie zwrot z kapitału, jakiego można by chcieć lub oczekiwać. Prawdopodobnie im się to uda. Odniosą sukces. To wystarczająco duża firma. Są w przyzwoitej sytuacji. Mogą generować dużo pieniędzy na swojej działalności związanej z ropą i gazem. Pytanie brzmi, czy jest to najlepsze wykorzystanie kapitału dla firmy, której wyceny są tak niskie jak barszcz? A może skup własnych akcji?

[00:23:04] SJ: I spójrz, myślę, że cały sektor jest – to jest miejsce, w którym pojawiają się dramatyczne strategiczne rzeczy, prawda? Mówiliśmy o branży chipów przechodzącej przez wiele cykli, w których istnieją możliwości wykorzystania ogromnych ilości kapitału lub zrezygnowania z tego. A te decyzje mogą być ogromne. I cały sektor wydobywczy w tej chwili, rozmawialiśmy w poprzednich podcastach o tym, jak BHP sprzedało tę kopalnię węgla w Kolumbii za 500 milionów dolarów, która wygenerowała dwa miliardy dolarów wolnych przepływów pieniężnych w zeszłym roku. I ta kopalnia nadal działa, a węgiel nadal się pali. Nie zmieniło to emisji dwutlenku węgla na świecie ani o jotę. A jednak akcjonariusze BHP cierpią z tego powodu.

I dotknąłeś tego. Ale dla mnie jest to również porażka w analizie tego, w czym jesteś naprawdę dobry. BP ma tu setki – prawdopodobnie 100 lat historii, prawda? W wydobywaniu węglowodorów z ziemi, realizując bardzo, bardzo skomplikowane projekty naftowe i gazowe na morzu. To trudne. Mają w tym wyjątkową wiedzę. Nie mają pojęcia o kupowaniu projektów energii odnawialnej w różnych częściach świata. I do twojego punktu, mogą wypłacić pieniądze akcjonariuszom, a akcjonariusze mogą iść i wykonać tę pracę lepiej, niż mogą to zrobić. Ponieważ to jest nasz zestaw umiejętności, to alokacja kapitału. A ich zestaw umiejętności polega na wydobywaniu węglowodorów z ziemi. I mają pomysł, że muszą być tymi, którzy przekształcą swój własny biznes w coś innego. I zasadniczo się z tym nie zgadzam. I stąd biorą się te ogromne strategiczne pomyłki.

[00:24:25] SJ: Tak. I jeszcze raz do tego dotknąć. 40% spadek wydobycia ropy i gazu, to duża luka, którą będziesz musiał wypełnić innymi źródłami rentowności i przychodów, prawda? Ogromna różnica ponad 10 lat. I mogą się tam dostać. Pytanie brzmi, ile płacą za tę lukę, o której wspomniałeś. To duże pytanie. I proszę bardzo. Ale presja ESG ze strony inwestorów i niektórych akcjonariuszy w pewnym sensie zmusiła niektóre z tych zespołów zarządzających. Zobaczmy, jak to wszystko się potoczy. Ale wiem, że wolałbym otrzymywać dywidendy, gdybym posiadał akcje.

[00:24:54] SJ: W porządku. Dzięki, że do nas dołączyłeś, Harv. Doceniam to.

[00:24:55] HM: Dziękuję Ci.

[00:24:56] SJ: Chciałem poruszyć jeszcze jeden strategiczny moment, w którym znajduje się nasza firma, który moim zdaniem jest bardzo interesujący. Firmą jest Walt Disney, co powiedziałbyś mi, zanim zacząłem czytać o tej firmie: „Jak leci?” Powiedziałbym: „Cóż, to jest wiek treści. I prawdopodobnie nie ma lepszego właściciela treści na świecie niż ten biznes”. Są właścicielami Marvela. Są właścicielami Gwiezdnych Wojen, Lucasfilms. I oczywiście są właścicielami wszystkich nieruchomości Disneya. A jednak mają teraz aktywnego akcjonariusza w swoim rejestrze, który stara się o miejsce w zarządzie.

Były dyrektor generalny usunął obecnego dyrektora generalnego i ponownie objął stanowisko dyrektora generalnego. Długie artykuły prasowe o konflikcie w firmie i problemach. I prawdopodobnie najważniejsze, myślę, że w bardzo silnym ośmioletnim okresie dla rynku akcji i podobnych spółek, cena akcji Walt Disney Company jest niższa niż osiem lat temu. Co jest przyczyną strategicznego problemu tutaj?

Warto przeczytać!  31 smaków handlu detalicznego

[00:25:51] CS: Cóż, przychody właściwie szły dobrze. Od 2018 roku zwiększyli sprzedaż o 40%. Ale dzieje się tu wiele rzeczy. Zrobili to, co rynek uważa za drogie przejęcie Foxa. I zadłużyli się, żeby to zrobić. Wstrzymali też wypłatę dywidendy na kilka lat. A wcześniej był znany jako akcje wypłacające wysokie dywidendy, które co roku zwiększały dywidendę.

Ale nie wydaje mi się, żeby to były najważniejsze problemy. Dużym problemem są tutaj wysokie koszty. A w szczególności w segmencie transmisji strumieniowej od czasu jej uruchomienia w 2019 r. Pomimo prawie 20 miliardów przychodów ze transmisji strumieniowej w 2022 r., co jest, powiedziałbym, dość imponujące w ciągu kilku lat, marża operacyjna Disneya nadal wynosi ujemne 20%.

[00:26:43] SJ: I to tylko w streamingu.

[00:26:44] CS: Właśnie w streamingu. Tak. Tylko dla pewnego kontekstu, Netflix wygenerował nieco ponad 20 miliardów przychodów w 2019 roku ze streamingu. A jego marża operacyjna wynosiła wówczas około 13%. To dramatyczna różnica.

A biorąc pod uwagę własność intelektualną Disneya i kultowe franczyzy, można by pomyśleć, że firma może generować podobne lub nawet lepsze wyniki ekonomiczne niż Netflix. Ale to po prostu nie to, co widzimy. I trudno powiedzieć, czy dzieje się tu coś jeszcze, czy też firma jest po prostu zbyt duża i fatalna w kontroli kosztów.

[00:27:19] SJ: Tak, tamtejszy aktywista-inwestor, Nelson Pelts, próbuje dostać się do zarządu, nazywa to problemem kosztów w całej firmie, w tym wynagrodzenia dyrektora generalnego. Nie jestem pewien, czy to pójdzie zbyt dobrze. Ale tak naprawdę czuję, że chęć posiadania dystrybucji jest czymś w rodzaju strategicznego błędu. Są właścicielami treści. I myślę, że to jest atut, który chcesz posiadać w tej epoce. Platform dystrybucyjnych jest tuzin. Rywalizują jak szaleni. Koszty zmiany są bardzo, bardzo niskie. Zawsze je wyłączam i włączam, kiedy chcę obejrzeć konkretny program i przechodzę na inny. I nie widzę, żeby to się zmieniało. Podczas gdy jeśli jesteś właścicielem treści i możesz wymieniać te platformy między sobą, mogliby oni mieć niewiarygodnie dochodowy biznes o wysokiej marży, po prostu kontynuując to. Myślę, że osobiście błędem było pragnienie posiadania własnej dystrybucji. Ale zobaczymy, jak to się rozwinie.

Chloe, chciałem tylko skończyć, właśnie minęła twoja piąta rocznica pracy w Forager, wierz w to lub nie. To było dzikie, dzikie pięć lat. Prawdopodobnie najbardziej szalone pięć lat w mojej karierze inwestycyjnej. To był bardzo interesujący czas na rozpoczęcie. I chciałem zadać ci trzy szybkie pytania, aby zakończyć ten podcast. Po pierwsze, Twój największy sukces inwestycyjny w ciągu tych pięciu lat?

[00:28:34] CS: To musiał być Farfetch. Kupiliśmy te akcje w czerwcu 2020 roku i wzrosły trzykrotnie w ciągu około sześciu miesięcy. Przenieśliśmy się dość szybko, aby dostać się do tego. I zdecydowanie było warto w końcu. Ale to interesująca historia, ponieważ obecna cena akcji jest w rzeczywistości dużo niższa niż ta, którą spłaciliśmy w 2020 roku. Ale teraz nie jesteśmy właścicielami firmy.

[00:28:57] SJ: Są pewne podobieństwa do Spotify, prawda? Myślę, że dochód był wspaniały. Ale marginesy jeszcze nie zostały dostarczone. Ale jednego obserwujemy bardzo, bardzo uważnie. Twój największy błąd?

[00:29:07] CS: Zdecydowanie Buuuu. Kiedy kupiliśmy Boohoo, cena jego akcji była mocno ograniczona. Cóż, myśleliśmy, że był już pod silnym wpływem obaw ESG. I przez prawie dekadę był to naprawdę szybko rozwijający się i wysoce dochodowy biznes. Naszą tezą było to, że są w dobrym miejscu, aby rozwiązać problemy ESG, z którymi się borykali. I że firma będzie nadal rozwijać się z zyskiem, tak jak to miało miejsce w przeszłości.

A pierwsza część pracy magisterskiej o ESG wypadła całkiem nieźle. Myślę, że wykonali przyzwoitą robotę, zajmując się tymi problemami i traktując je naprawdę poważnie. I to jest prawdopodobnie ta część, o którą najbardziej się martwiłem, kiedy badaliśmy biznes. Ale tak naprawdę to sprzedaż, a zwłaszcza sprzedaż międzynarodowa i marże zawiodły tę tezę. Duży wpływ na nie miały problemy z łańcuchem dostaw, opóźnienia w dostawach i zwiększone koszty. I początkowo myśleliśmy, że może to być problem krótkoterminowy. Ale teraz ciągnie się to już dość długo. Obawiamy się, że zwłaszcza w przypadku sprzedaży międzynarodowej problemy mogą się utrzymywać nawet po rozwiązaniu wszystkich innych problemów.

[00:30:14] SJ: To takie interesujące, że cała przestrzeń handlu online. Ponieważ ta firma miała naprawdę spójną długoterminową historię rentowności i marż. W pewnym sensie Covid był dla nich ogromnym boomem, a potem stał się ogromnym problemem z dwóch powodów. Myślę, że po pierwsze, właśnie dotknąłeś niektórych kwestii operacyjnych. Ale stworzyło to również, jak sądzę, znacznie bardziej konkurencyjne środowisko online. Nie tylko firmy internetowe, które wyłącznie to robią. Ale większość firm działających poza internetem łączy swoje działania również online dzięki blokadzie Covid. Mieliśmy podobne doświadczenia z Adore Beauty tutaj w Australii, która miała tę przestrzeń dla siebie, a teraz ma kilku całkiem dochodowych konkurentów, którzy również dobrze sobie radzą w Internecie.

[00:30:53] CS: Cóż, myślę, że jest to również jeden z powodów, dla których nie wróciliśmy od razu do Farfetch, prawda? Wyszliśmy z tego okresu Covid z o wiele większą liczbą pytań na temat handlu online jako całości niż tego, do czego weszliśmy. To trochę temat.

[00:31:05] SJ: Tak. Największa lekcja z tych pięciu lat, która Twoim zdaniem pomoże ci jako inwestorowi w przyszłości?

[00:31:12] CS: Myślę, że bycie przygotowanym i jednocześnie cierpliwym, co może być trudne. Myślę, że zwycięzcami w tej grze są zwykle ci, którzy przewracają najwięcej kamieni. Musisz więc zawsze przyglądać się nowym biznesom i wykonywać pracę, aby być przygotowanym na wypadek spadków cen akcji. Ponieważ, jak widzieliśmy, możliwości mogą być ulotne. Ale kiedy już będziesz przygotowany, musisz uważać, aby nie wpaść w strach przed przegapieniem lub FOMO.

Przeszliśmy przez okres w 2020 i 2021 r., kiedy za każdym razem, gdy patrzyliśmy na akcje, cena gwałtownie rosła i powiedzielibyśmy, że przegapilibyśmy to. I okazuje się, że teraz mamy wiele okazji do kupowania tych firm po jeszcze niższych cenach niż te, które obserwowaliśmy w 2020 i 2021 roku.

Myślę, że lekcją jest, aby cała ta praca została wykonana. Pomyśl o tym, co uważasz za rozsądną cenę. I nie pozwól, aby strach przed pominięciem skłonił Cię do skoku, zanim cena osiągnie tę cenę. Nie myśl, że przegapiłeś jakiś biznes, ponieważ jest wart więcej niż myślisz, że jest teraz wart.

Myślę, że to dobry przykład, z którego skorzystaliśmy jeszcze zanim Covid był z ULTA. ULTA Piękno. Patrzyliśmy na to kilka razy. To dość duży biznes wysokiej jakości. I zawsze myśleliśmy, że to trochę za drogie, ale trochę nad tym popracowaliśmy. A potem pod koniec 2019 roku mieli ujemny zestaw wyników kwartalnych. I to było coś, co uważaliśmy za krótkoterminowy rodzaj wyskoku w ich wydajności. I mieliśmy okazję kupić akcje po naprawdę niskiej cenie. I myślę, że zdarza się to w przypadku większości akcji w pewnym momencie.

[00:32:47] SJ: Tak. I z pewnością dzieje się tak na tych, na których zamierzasz zarobić dużo pieniędzy. Taki jest mój pogląd, że jeśli odpowiednio się przygotujesz i będziesz wystarczająco cierpliwy, nie ma znaczenia, czy nigdy nie kupisz ośmiu na dziesięć z tych, na które patrzyłeś. Ważne jest, aby jeden lub dwa na dziesięć, które kupujesz, były na tyle atrakcyjne, że zarabiasz na nich dużo pieniędzy.

A jeśli dobrze prowadzisz badania, nie chcesz, aby te firmy radziły sobie źle, prawda? Badałeś to. Myślałeś, że jest wart określonej wartości. A jeśli masz rację wystarczająco regularnie, to ostatecznie będzie warte tej wartości. I wielu z nich może nigdy nie handlować na poziomie, który mówi ci, że to spełnia nasze progi zwrotu. Ale tak długo, jak jeden lub dwa z dużego zestawu próbek, skończysz z doskonałymi zwrotami z tego.

I szczerze mówiąc, były to szczególnie niestabilne czasy. Możesz przejść przez następne 10 lat i nie uzyskać tego samego stopnia zmienności i stale dostosowywać ten próg do tego, gdzie pociągasz za spust, a gdzie nie. Ale jest to wspaniała lekcja, której ostatnie pięć lat, jak sądzę, nauczyło nas wszystkich, nie tylko ciebie.

Dzięki, że dołączyłaś do nas dzisiaj, Chloe, zastępując Garetha. To bardzo cenione. To był świetny podcast. I wrócimy do ciebie później w tym roku.

[00:33:52] CS: Cała przyjemność po mojej stronie. Dzięki za zaproszenie.