Rosyjski atak rakietowy na ukraiński szpital

KIJÓW, Ukraina — Eksplozje daleko za liniami frontu wstrząsnęły Ukrainą w piątek, gdy rosyjska rakieta zburzyła część kompleksu szpitalnego i najwyraźniej ukraińskie uderzenia uderzyły w okupowane przez Rosję miasta, w ich eskalacji wojny powietrznej dalekiego zasięgu.

W ataku na ośrodek medyczny w Dnieprze zginęły co najmniej dwie osoby, trzy kolejne zaginęły, a co najmniej 30 zostało rannych – poinformowały ukraińskie władze. Zniszczył trzypiętrowy budynek i uszkodził kilka innych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zamieścił w mediach społecznościowych film przedstawiający wypatroszony budynek bez dachu i górnych ścian, wyrzucający dym w niebo, nazywając to „kolejną zbrodnią przeciwko ludzkości”.

Oczekuje się, że Ukraina wkrótce rozpocznie poważną kontrofensywę – niektórzy analitycy twierdzą, że może to być już jej najwcześniejsza faza – a obie strony zintensyfikowały ataki z dystansu przed starciem w terenie. Siły Kijowa zwiększyły tempo i zasięg ataków w głąb terytorium okupowanego przez Rosję, przede wszystkim na składy wojskowe, konwoje i skupiska wojsk oraz linie kolejowe używane przez siły rosyjskie.

W piątek po raz drugi w tym tygodniu odnotowano eksplozje nad okupowanym przez Rosję miastem Berdiańsk na południu, około 60 mil od frontu. Władimir Rogow, rosyjski urzędnik okupacyjny na południu Ukrainy, powiedział, że w ciągu nocy w Berdiańsku odbiło się echem kilka głośnych eksplozji i że rosyjska obrona powietrzna udaremniła ukraiński atak, czego nie można potwierdzić.

Ukraińskie wojsko nie skomentowało konkretnie Berdiańska, ale powiedziało, że jego siły powietrzne „wykonały pięć nalotów na wrogie grupy siły roboczej i sprzętu”. GeoConfirmed, jedna z kilku grup ochotniczych, które uważnie śledzą ruchy na polu bitwy na Ukrainie, opublikowała zdjęcia na Twitterze przedstawiające duży pożar i powiedziała, że ​​uderzenia zostały zarejestrowane w Berdiańsku, chociaż nie jest jasne, co zostało trafione.

W piątek wieczorem doszło do dwóch dużych eksplozji w innym okupowanym mieście na południu, Mariupolu, około 40 mil od Berdiańska, w pobliżu huty stali Azovstal, według urzędników władz miasta Mariupol, którzy uciekli przed przejęciem władzy przez Rosjan. Według państwowej agencji informacyjnej Tass, rosyjskie władze okupacyjne poinformowały, że wybuchy zostały spowodowane przez ukraińskie rakiety, niedawno dostarczone przez Wielką Brytanię.

Strajk szpitalny w Dnipro w piątek rano nastąpił po jednym z coraz częstszych nocnych ostrzałów rosyjskich wymierzonych w miasta i infrastrukturę z dala od pola bitwy, z rakietami i dronami wystrzelonymi grupami w celu pokonania ukraińskiej obrony powietrznej. Ukraińskie wojsko poinformowało, że zniszczyło 10 z 17 wystrzelonych pocisków rakietowych i 23 z 31 dronów szturmowych.

„Tylko złe państwo może walczyć z klinikami” – napisał Zełenski na Twitterze. „Nie może być w tym żadnego celu wojskowego. To czysty terror”.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało państwowe media, że ​​zaatakowało ukraińskie składy amunicji.

Miasto Dniepr jest ośrodkiem dla ukraińskich żołnierzy rannych w bitwach, zwykle pierwszym przystankiem przed transportem do szpitali w innych częściach kraju. Nie było jasne, czy w obiekcie, który został trafiony w piątek, leczeni byli ukraińscy żołnierze.

„To była naprawdę trudna noc” – powiedział Serhij Łysak, szef regionalnego rządu Dniepru. Powiedział, że jedną z zabitych osób był 69-letni mężczyzna, który „właśnie przechodził”, kiedy szpital został trafiony.

Od początku pełnej inwazji prezydenta Władimira W. Putina 15 miesięcy temu Rosja wykorzystywała swoją przewagę w postaci broni do bombardowania celów cywilnych na całej Ukrainie, takich jak szpitale, szkoły i elektrownie, co jest uważane za zbrodnię wojenną. Początkowo uderzenia z dystansu były całkowicie jednostronne iw dużej mierze niezakłócone.

Ale w miarę jak ukraińskie wojsko zdobywało doświadczenie i zdobywało coraz większą gamę zachodniej broni, stało się bardziej biegłe w przechwytywaniu takich rosyjskich ataków i bardziej zdolne do reagowania w naturze.

Zeszłego lata Stany Zjednoczone zaczęły dostarczać Ukrainie systemy artylerii rakietowej HIMARS o zasięgu około 50 mil, co miało decydujący wpływ na bitwę. W grudniu Ukraina pokazała, że ​​może zaadaptować sowieckie drony obserwacyjne do broni dalekiego zasięgu do ataków w Rosji. W tym miesiącu Wielka Brytania zaczęła dostarczać Ukrainie bardzo precyzyjne, wystrzeliwane z powietrza pociski manewrujące Storm Shadow o zasięgu około 150 mil – wystarczająco daleko, by dotrzeć do każdego zakątka okupowanej przez Rosję Ukrainy.

Po ataku na Berdiańsk w niedzielę lokalni rosyjscy urzędnicy twierdzili, że Kijów użył nowo nabytego Storm Shadow.

Według analityków wojskowych siły rosyjskie zamieniły Berdiańsk, port nad Morzem Azowskim, w twierdzę wojskową, wykorzystując ją jako bazę dla żołnierzy i punkt tranzytowy zaopatrzenia.

Bliżej linii frontu w obwodzie donieckim siły rosyjskie przerwały w czwartek zaporę na rzece Wołcza, powodując powodzie w dole rzeki, które zagroziły sześciu wioskom, w których mieszka prawie 1000 osób, powiedział w piątek ukraiński administrator regionalny Pawło Kyrylenko. Atak mógł być próbą utrudnienia ruchu wojsk ukraińskich za liniami, taktyki stosowanej przez obie strony w tej wojnie.

Rząd Ukrainy wielokrotnie ostrzegał przed ryzykiem, że Rosja wysadzi w powietrze znacznie większą zaporę Kachowka na rzece Dniepr, zalewając znacznie większy obszar i obniżając zbiornik, który chłodzi Zaporożską Elektrownię Jądrową, tworząc tam sytuację awaryjną.

W piątek późnym wieczorem ukraiński wywiad wojskowy ostrzegł, że Rosjanie planują „w ciągu kilku najbliższych godzin” wywołać stan wyjątkowy w okupowanej przez siebie elektrowni, aby dać pretekst do zawieszenia broni, które zapobiegnie kontrofensywie. Ukraiński rząd już wcześniej ostrzegał przed zagrożeniami dla elektrowni, ale rzadko był tak konkretny.

„Zostanie przeprowadzony strajk” na elektrownię, a następnie zapowiedź wycieku substancji radioaktywnych – poinformował wywiad w Telegramie, dodając, że Rosjanie obwinią Ukrainę. Energoatom, ukraińska firma energetyczna, powtórzyła zarzut.

Ukraińcy nie przedstawili żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia, pozostawiając niejasne, czy może to być przypadek dezinformacji mającej na celu wytrącenie Rosjan z równowagi. Kilka godzin później rosyjski urzędnik okupacyjny twierdził, że to Ukraińcy planowali wywołać awarię w zakładzie.

Stany Zjednoczone ściśle monitorują sytuację, ale nie otrzymały żadnych informacji potwierdzających pomysł, że incydent jest planowany, powiedział amerykański urzędnik, który pod warunkiem zachowania anonimowości rozmawiał o sprawach wywiadowczych. Stany Zjednoczone mają bezpośredni dostęp do danych z czujników promieniowania w okolicy, powiedział urzędnik.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej ONZ ma inspektorów w elektrowni w Zaporożu, a rotacja niektórych przybywających i wyjeżdżających miała odbyć się w piątek. Ukraińcy powiedzieli, że Rosjanie to zakłócili. Rosyjska państwowa firma energetyczna, która obecnie nadzoruje elektrownię, powiedziała Tass, że Ukraińcy ją zablokowali.

Agencja ONZ odmówiła komentarza.

Na froncie dyplomatycznym papież Franciszek, który zaoferował Watykan jako mediatora, odmówił poparcia stanowiska Ukrainy i wielu jej zachodnich zwolenników, że Rosja musi zwrócić całe zajęte terytorium Ukrainy. Kijów nazwał to warunkiem wstępnym rozmów pokojowych, twierdząc, że w przeciwnym razie zawieszenie broni po prostu umocniłoby rosyjskie zdobycze.

W czwartkowym wywiadzie w języku hiszpańskim dla sieci Telemundo, Franciszek został dwukrotnie zapytany, czy Rosja powinna zrzec się terytorium. Za pierwszym razem nie odpowiedział bezpośrednio na pytanie.

– To kwestia polityczna – powiedział po raz drugi. „Pokój zostanie osiągnięty, gdy będą mogli ze sobą rozmawiać”.

Andrew E. Kramer i Maria Varenikova przekazali raporty z Pokrowska na Ukrainie oraz Julian E. Barnes z Waszyngtonu.